Dziś pochwalę się Wam jedynie robionym na szybko pierścionkiem dla koleżanki oraz wiosenną aranżacją parapetową.
Postanowiłam ów pierścionek wrzucić na szufladową wymiankę "Jej Wysokość Perła"
Ma być perliście to i jest - sutaszowa otoczka centralnie osadzonej perły, szklista i czarna drobnica oraz srebrny mocownik pierścionka (proszę nie zwracać uwagi na pozimową wersję dłoni modelki)
Dzięki wspaniałomyślności ślubnego wiosna ma u nas namacalny charakter, jako że przytargał do domu jej pierwsze oznaki.
Tu do zdjęcia pozuje filcowany na okoliczność wiosny nowy mieszkaniec parapetu.
Jakiś czas temu pochwaliłam się Wam strychowym znaleziskiem, a w zasadzie półeczką
Tak prezentuje się aktualnie, choć ściana woła już o łyk nowej farby, jednak gdzieś dziecię już teraz zaraz musi trzymać swoje zbiory.
Pryz okazji dokompletowałam kwietnik, na razie zamieszkany przez Pana Fiołka.
To tyle u mnie na dziś, zaraz pędzę na giełdę kwiatową, bo pogoda iście wypadowa.
Już dziś zapraszam Was na jutrzejsze candy wiosenne!
Pozdrawiam serdecznie i ciepło...













