Witam Was - już sobotnie, dzisiejszy dzień minął mi pod znakiem wahań ciśnienia, wywołujących we mnie skrajne emocje. Do tego - już podświadomie szykuję się do jesieni, dziecię do szkoły, ja do pracy, a zima tuż tuż... naprawdę nie wiem skąd mi się dziś ta zima wzięła, widać przy temperaturach ok.30stopni na plusie przegrzewa mi się co nieco. Otóż zaczęłam przygotowania do zimy :D
Ściślej rzecz biorąc, jak i nieco bardziej poważnie - miałam sweter, śliczny popielaty melanż, do tego w długości do kolana i wiązany pasem. Bardzo go lubiłam nosić i z czasem te oznaki lubienia dawały się dość silnie odczuwać, nie tylko wprawionemu oku. Leżał to tu to tam, już kilka razy przymierzałam się by już się z nim rozstać, jednak ... nie, to jeszcze nie czas, może go ogolę, może jeszcze coś innego. Nic już nie pomagało, więc wisiał w kącie i straszył. Wreszcie nie wytrzymałam i zaczęłam po krótkim przeglądzie segregować ciuszki już nie noszone, w tym sweter. Aż mnie olśniło: może coś z niego uszyję, w końcu zawsze podobały mi się poduszki w sweterkowych wdziankach. I jak już zaczęłam... zresztą zobaczcie i oceńcie:
I co Wy na to? Miś Ambroży też dostał nowe wdzianko, zabawa była przednia, a ja się cieszę, bo nawet jako tako wyszło.
Tu pokażę Wam jak tymczasem wygląda nasz balkon.
I co też tam rośnie najlepszego (poziomki dość regularnie, bo każdego ranka i kontrolnie wieczorem konsumowane przez nasze dziecię, zresztą pomidory maści wszelakiej, może jutro zrobię fotki)
A na koniec quiz dla Was: gdzie jest Rudolf? imię mówi wszystko, słodka rozbrajająca przybłęda od lat godnie pełniąca rolę zastępcy mej osoby w domu moich rodziców, jemu też wiele potrafią wybaczyć :D
To tyle na tę chwilę. Zapraszam też pod zakładkę z rzeczami, którym szukam domu.
Miłego weekendu dla Was.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 28 lipca 2012
czwartek, 23 lutego 2012
Witam czwartkowo, dziś trochę wspominek - narazie pozaczynałam tyle rzeczy, tyle rozgrzebałam, że aż wstyd się przyznać, ale nie pochwalę się dziś niczym "świeżym". Nie zmienia to faktu, że i tak będę się chwalić, a co!
Oto komplecik wakacyjny, u góry makatka, na dole pasująca do niej poduszeczka. Wykonane metodą patchwork. Aktualnie są pięknym i ciepłym akcentem sypialnianego kącika do czytania.
Tak aktualnie wygląda nasza sypialnia (tu część docelowa), pokazuję ją Wam, bo jak najdzie mnie na malowanie, pewnie zapomnę zrobić zdjęcie w wersji "przed" i zostanie tylko opcja "po".
Wersja na noc:
Wersja na dzień:
Prześcieradło bardzo długo czekało na swoje pięć minut, jako że wnętrze utrzymywane było w dość surowym charakterze. Aktualnie jest ocieplone wykładziną, marszczoną zasłonką czy poduszeczkami - wykonanymi przez mamę ś.
Poduszeczki już wcześniej sobie wymarzyłam, teraz cieszą oczy i serce.
Pawełkowy "baraszkownik" - szyty był jako cieplejszy kocyk, a w efekcie okazał się świetny do zabawy, odpoczynku poza łóżeczkiem, a nawet zabierany był na wycieczki w plener. Słonie ...wszędzie słonie!
"MISIOWY"
"PROSIACZKOWY"
wtorek, 22 listopada 2011
Patchwork - owe wariacje kołderkowe.
Jakieś naście lat temu zainteresowaliśmy się z mamą szyciem patchworków. Mama szyła, ja patrzyłam, szyłyśmy tak wszystko i z wszystkiego. Niestety wiele z tych rzeczy były tak "ulubione", że nie przetrwały próby czasu. Z ostatnich akcji pozostały tylko takie oto zestawy dziecięce, te zdążyłam obfotować:
Chętnie zrobię takie i dla Ciebie
Tu prosiaczkowy komplecik.
Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.
Prosiaczek szuka aktualnie nowego domku - mam nadzieję, że niedługo będzie cieszył małe dziecięce serduuszko.
Pozdrawiam słonecznie
Chętnie zrobię takie i dla Ciebie
Tu prosiaczkowy komplecik.
Wykonany z mięciutkiej bawełny zdobytej niemal cudem. Cóż - najczęściej bawełny dostępne w sklepach są tak sztywne, że wręcz nieprzyjemne w dotyku. Dlatego dokładamy wszelkich starań by zarówno wykonanie jak i sama poduszka, kołderka czy inna rzecz była miła w dotyku, cieplutka i ogólnie przyjazna. Zwłaszcza dzieciom. Pomysły "testuję" na potomku, który częściej zmienia wystrój pokoju niż ja w sypialni.
Tu komplecik z konikami - świetna tkanina przedstawiająca dzieci zajmujące się oporządzeniem koników, przyjechała aż z zagramanicy i świetnie się ją szyło.
Tu dla odmiany tygrysek.
Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.
Prosiaczek szuka aktualnie nowego domku - mam nadzieję, że niedługo będzie cieszył małe dziecięce serduuszko.
Pozdrawiam słonecznie
Subskrybuj:
Posty (Atom)















