wtorek, 22 listopada 2011

Patchwork - owe wariacje kołderkowe.

Jakieś naście lat temu zainteresowaliśmy się z mamą szyciem patchworków. Mama szyła, ja patrzyłam, szyłyśmy tak wszystko i z wszystkiego. Niestety wiele z tych rzeczy były tak "ulubione", że nie przetrwały próby czasu. Z ostatnich akcji pozostały tylko takie oto zestawy dziecięce, te zdążyłam obfotować:



Chętnie zrobię takie i dla Ciebie
Tu prosiaczkowy komplecik.

Wykonany z mięciutkiej bawełny zdobytej niemal cudem. Cóż - najczęściej bawełny dostępne w sklepach są tak sztywne, że wręcz nieprzyjemne w dotyku. Dlatego dokładamy wszelkich starań by zarówno wykonanie jak i sama poduszka, kołderka czy inna rzecz była miła w dotyku, cieplutka i ogólnie przyjazna. Zwłaszcza dzieciom. Pomysły "testuję" na potomku, który częściej zmienia wystrój pokoju niż ja w sypialni.
 Tu komplecik z konikami - świetna tkanina przedstawiająca dzieci zajmujące się oporządzeniem koników, przyjechała aż z zagramanicy i świetnie się ją szyło.  
 Tu dla odmiany tygrysek. 

Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.

Prosiaczek szuka aktualnie nowego domku - mam nadzieję, że niedługo będzie cieszył małe dziecięce serduuszko.
Pozdrawiam słonecznie

9 komentarzy:

GREGORIUS pisze...

Aguś cudeńka tworzysz. Pięknie dziękuję za odwiedziny i miłe komentarze. Zapraszam częściej. Miłej nocki,Grzegorz.

Agusia pisze...

Witaj Grzesiu. Miło, że zajrzałeś. Cieszę się, że podobają Ci się moje maszkaronki. Trzymaj się ciepło i zdrowo. I nie przestawaj tworzyć!

April pisze...

Patchworkowe pledy i narzuty to moje marzenie od zawsze. Niestety zazwyczaj za drogie na moje możliwości;( Mam 2 takie sztuki: jeden sprawiony mojej córci, ale na razie leżakuje sobie spokojnie i czeka, aż znajdzie się dla niego odpowiednie miejsce;) I drugi, na moje łóżko, ale już tak zamęczony, że ledwo się trzyma;) A nie ma skąd wziąć dublera.
Zaciekawiły mnie te koniki - szkoda, że nie widać, co tam się dzieje;)

Agusia pisze...

April witam Cię serdecznie w moich progach. Z patchworkami jest różnie. Najczęściej te cieszące oko widuję w zagranicznych gazetkach, a co do ich dostępności - cóż, jak na lekarstwo. Choć net jest jak studnia bez dna :D
Te zamieszczone przeze mnie są nieduże, może jak na połowę tapczanu, ale świetnie spisują się zarówno w terenie jak i np. na podłodze - do zabawy. Testowane na własnym dziecięciu :D
Co do koników, jestem prawie pewna, że mam gdzieś fotki zbliżenia tkaniny i jak tylko znajdę, postaram się wrzucić. Zapraszam Cię do mnie częściej, mam nadzieję, że jeszcze do mnie zajrzysz. Pozdrawiam serdecznie,

kurolka pisze...

tygrysek mnie urzekł :) fantastyczne materiały, a przy okazji zapraszam do zabawy z cukierkami na moim blogu
http://tworzycha.blox.pl/2011/11/Kartonowe-Candy.html

Agusia pisze...

Witaju mnie, Kurolka! dzięki za odwiedziny i zaproszenie. Może u Ciebie dopisze mi cukierkowe szczęście! Pozdrawiam,

monroma pisze...

Wspaniała patchworki!

makola pisze...

Śliczne są te prace! :)
Pozdrawiam!

Agusia pisze...

Cieszę się dziewczyny, że zaglądacie do mnie i tym bardziej mi miło, w końcu mam do czynienia z Waszym talentem.