sobota, 17 marca 2012

To ...rybka!

Witam Was weekendowo!
Dziś - w zasadzie za sprawą cudownej Ani i jej prac w naszej wspólnej zabawie, dotyczących wire wrapping, odważyłam się pokazać mojego pierwszego paskudka. Jest wykonany z owalnego korala koralu oraz drucików, znalezionych w pieleszach mężowskiej szuflady, więc w zasadzie może zostać zakwalifikowany pod recycling :D
Wiem, że nie jest może za bardzo urodziwy, ale jak tylko zaczęłam kręcić (druciki) to od razu wiedziałam, że tak musi wyglądać! Noszę go sobie z dumą i radością, jest bardzo w moim klimacie.
Dziś wieczorem bawimy się, czego i Wam życzę.
Dużo relaksu i miłego weekendowego, szeroko pojętego nicnierobienia!

7 komentarzy:

Paolla pisze...

Bardzo udany debiut w tej technice :)

Bardzo Ci dziękuję za udział w moim candy i życzę powodzenia w losowaniu, które już jutro!
Pozdrawiam - Paolla

Marzena pisze...

Debiut udany - mam nadzieję że będą dalsze próby:)

Agusia pisze...

Paula witaj w moich progach, rozgość się! cieszę się, że mój pierwszy druciak przypadł Ci do gustu, a co do candy - mam cichutką nadzieję :D
Marzena - witaj ponownie, dzięki za pozytywną ocenę, ze strony mego wrapkowego Guru taka pochwała to miód na serce i wielkie chęci do pracy nad dalszymi tworkami!

Pozdrawiam Was serdecznie i wiosennie,

Snow pisze...

Koralowy koralik wielce udany w tej oprawie:)) mam nadzieję, że równie udana była zabawa:)) Pozdrawiam.

hanuszka pisze...

Świetnie Ci wyszło! Pozdrawiam.

M(aniek) pisze...

WoW! super ta rybka :D miło mi że dzieki mnie odważyłaś sie pokazac ;)))

Agusia pisze...

Aniu, to mnie jest miło, zwłaszcza, że podoba się Wam moje rybie dziecię!