czwartek, 21 czerwca 2012

Wymianka shabby chic u Reni

Piszę ten post drugi raz, nie ogarniam tej blogowej polityki, niby piszę, niby zapisuję, a jak się okazuje ... poszło w świat daleki i znikło! Mimo to z niemniejszym entuzjazmem pochwalę się Wam efektami wymianki organizowanej przez Reni z bloga Ażurowe Marzenia. Renatko - bardzo serdecznie dziękuję Ci za zorganizowanie wymianki w stylu ostatnimi czasy tak bliskiej memu sercu. Co więcej cieszę się niezmiernie z  efektów wymianki, mam nadzieję, że Grażynka z bloga  Stylowe inspiracje Graszel jest choć po części tak uradowana wymianką jak ja!
  A teraz zacznę się Wam chwalić. A zacznę od tego co przygotowałam ja. Od początku załapałyśmy z Grażynką super kontakt mailowy, świetnie się nam pisało, jednak mimo to miałam nie lada cykora, bardzo chciałam wpasować się w jej gust. Okazało się, że psuć lubię nie tylko ja. Oto efekt psucia:  
*Patyczki w charakterze plakietek z nazwami ziół - są obustronne, więc można je jednoczeście wykorzystać do oznaczenia dwóch rodzajów ziela w jednym pojemniku.
Fotoprezentacja w balkonowej "Melisie"

 *osłonki na zioła (Graszel bardzo lubi lawendę, więc tak też zostało to ujęte)
 Zbiorowa sesja w trakcie pakowania
*a to już mój pierwszy aniołek z masy solnej, w barwach lekko przesadzonych, bynajmniej ze względu na lawendowe tło ;)
 Postanowiłam też spróbować szczęścia w ozdabianiu świec - tak powstała świeca z iście anielskim motywem
 *zawieszka - kurzołapka
 Odrobinę dodatków
 A teraz usiądźcie wygodnie - pokażę Wam co dostałam od Graszel:

Cudowną skrzynię, pięknie zdobioną ornamentami, napisem Home Sweet Home i wielkim sercem, do tego sercowy wieszaczek. Jak tylko odpakowałam paczkę wiedziałam, że to początek czegoś nowego. Czas na zmiany, bo po takim bodźcu nie można inaczej. I skończyło się ... przemeblowaniem!
 Tu pozuje wieszaczek solo:

Tu na nowym miejscu:

 A tu skrzynia! Jest dość pokaźnych rozmiarów i doskonale spisuje się nie tylko jako ozdoba salonu, ale i skrywa potrzebne dodatki.
 Grażynka obdarowała mnie ponadto pięknie zdobionym wieńcem, przecudownymi serwetkami, wprost uwielbiam delikatne motywy, a te stylowe wręcz mnie oczarowały, do tego piękna kartka i moc trunków.
 Wieniec znalazł miejsce przy lustrze, bardzo lubię na niego zerkać przy każdej okazji, ma tyle bogactwa, że za każdym razem mam wrażenie, że to zupełnie inny wieniec :D

Grażynko bardzo Ci dziękuję nie tylko za te wszystkie cudowne prezenty, które z taką pieczołowitością dla mnie przygotowałaś, ale i za miły kontakt podczas całej zabawy wymiankowej. Mam nadzieję, że wkrótce pokażesz więcej swoich cudownych prac. Wszystkich zapraszam, by odwiedzić Graszel na jej blogu, naprawdę warto!
A Reni raz jeszcze dziękuję za wspaniałą zabawę, jak również za iście mistrzowskie przygotowanie i organizację w stopniu, którego osiągnięcie dla mnie jest nieziemsko odległe.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających, witam nowych obserwatorów i wszystkich, którzy do mnie piszą tak piękne maile. Robótki się robią. Postaram się zmieścić w ustalonych terminach. Przepraszam jednocześnie za ostatnio nieczęste bywanie na blogu. Ogólnie rzecz biorąc net mi nawala i piszę do Was często albo z telefonu albo z przygodnych miejsc i sprzętów. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni, na lepsze oczywiście! 



4 komentarze:

Ewa pisze...

Po takiej wymiance - obie musicie być szczęsliwe.Pozdrawiam Ewa:)))

Snow pisze...

Widziałam u Reni, jestem pełna podziwu i zachwytu, gratulacje:)))

Agusia pisze...

O tak dziewczyny, wymianka była naprawdę ciekawa, do tego jaka efektowna! Przyznam, że Grażynka bardzo mile mnie zaskoczyła, mam nadzieję, że choć tym razem w wymiance udało mi się stanąć na wysokości zadania.

reni pisze...

Piękne prezenty przygotowałyście , a twój pomysł na patyczki- etykietki super...pozdrawiam