piątek, 13 stycznia 2012

Po pierwsze dodatki.

Tkwiąc w nieustannym zachwycie zamieniłam część domu w magazyno-pracownio-graciarnie. Wiatr złapany w skrzydła zawlekł mnie w miejsca dotąd nieznane, zapomniane, a tam - co za wspaniałości. Część z nich już poddałam lekkiej aranżacji, część wymaga tylko odświeżenia, ale są i już nie mogę się doczekać efektów końcowych.
Jako że wreszcie rozstaliśmy się z choinką, mam więcej miejsca na swoje wariacje. Ślubny już patrzy na mnie dziwnie, tak jakoś ze strachem w oczach - już wie, że pewnie wkrótce zaciągnę go do sklepu po upatrzoną komodę i kredensik. Są to mebelki, których brak od jakiegoś czasu tłumaczyłam sobie wizją przeniesienia się do swojego miejsca na ziemi, mianowicie, małego starego domku, z iście rajskim ogródkiem, gdzie mogłabym do woli oddawać się pasji psucia i tworzenia, ale jak na razie rzeczywistość zweryfikowała moje plany. W związku z tym postanowiłam dłużej nie udawać braku potrzeby owych już teraz mocno niezbędnych mebli i zaczęłam mężowi truć. W końcu różnimy się na tyle, że ma nieco inny gust i do pewnych rzeczy długo się przekonuje, a ja sama też nie chcę mu narzucać swojej interpretacji domowego gniazdka, w ostateczności oboje mamy się tu czuć dobrze.
Wczoraj wpadłam jeszcze do pobliskiego badziewiosklepiku, z czystej ciekawości, bo jakiś nowy się pojawił i co - i wyszłam z takimi oto łupami, które po części już są w użytku, doniczka będzie pomalowana na ecru, ewentualnie biało.


Na razie schną reliefy na doniczkach już malowanych, odmalowałam parę koszyków i powoli nabiera to satysfakcjonującego wyglądu. Szkoda tylko, że za oknem zima o sobie nie pozwala zapomnieć, bo ja już chcę wiosny! Sama ją sobie zrobię.

4 komentarze:

Ewa pisze...

Oglądałam Twoje prace - bardzo fajne z klimatem .Dołączam do grona obserwatorów - bedę pilnie śledzić losy zakupionych rzeczy w badziewioslepiku.Pozdrawiam Ewa ... acha do wiosny już bliżej niż dalej.

Agusia pisze...

Witam Cię Ewo! Jesteś poniekąd moją imienniczką - urodziłam się w Adama i Ewy i tak już mi zostało na drugie. Mam nadzieję niebawem zaspokoić Twoją ciekawość i wkleić parę fotek, może się odważę i obfotuje mieszkanko.
Pozdrawiam i zapraszam ponownie,

martadr pisze...

Witaj:) zaglądnęłam tutaj do Ciebie i bardzo mi się spodobało:) Będę zaglądać i obserwuję!:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie Marta http://wiadomosci-decoupage.blogspot.com/

Agusia pisze...

Zapraszam Cię Marto w moje progi, cieszę się, że spodobało Ci się moje wirtualne gniazdko. Wpadaj częściej.

Pozdrawiam,